„Wielka Idea” – praktykujmy patriotyzm gospodarczy

 

Argumenty przemawiające za i przeciw wybieraniu polskich towarów i usług?

 

Nie ma głupich pytań… Czy w ogóle jest istotne kupowanie polskich towarów, usług? Pojawiają się dyskusje na ten temat. Zwolennicy i przeciwnicy „punktują” argumentami. Często obie strony zdają się mieć rację.

 

A Ty, co byś zrobił(a), aby udowodnić, kto jest bliżej prawdy? Warto wiedzieć jakie są fakty, nie opinie. Zwolennicy „kupowania u swojaka” argumentują swoją postawę m.in. wzrostem zamożności społeczeństwa. Zwolennicy „kapitału wolnego od narodowości”, argumentują, że liczą się oczekiwania klienta. Przede wszystkim jakość, cena produktów.

 

Społeczeństwa państw zamożnych preferują własne towary i usługi

 

Jak bogate kraje dbają o patriotyzm gospodarczy własnych społeczeństw? Niemcy za czasów Otto von Bismarcka musieli kupować rodzime towary (nakaz państwowy). Rząd Japonii przez długi okres prowadził intensywną kampanię, „przekonując” społeczeństwo do zakupu japońskich towarów. Prezydent USA, Donald Trump, głosi przesłanie: „Po pierwsze Ameryka” (America first). Zależy mu na wyborze przez Amerykanów własnych towarów. Na zatrudnianiu Amerykanów przez przedsiębiorców. W trakcie prezydentury Trumpa, powstało ponad milion miejsc pracy dla Amerykanów. Idea „Patriotyzmu ekonomicznego” to, jak sam przyznaje Trump, jeden z najważniejszych celów. Zapowiadał to podczas kampanii wyborczej i realizuje obecnie.

 

Pierw jest dbałość o gospodarkę, a dopiero jej efektem zamożność społeczeństwa

 

Zapytasz może:

 

– No dobrze, ale te kraje są bogate. Polska nie jest w położeniu np. Japonii. Jak możemy się porównywać?

 

–  Odpowiem: dzisiaj np. Korea Południowa jest potęgą gospodarczą. Nie zawsze tak było. Na sukces gospodarczy Koreańczycy pracowali wiele lat. Niemcy podnieśli się szybko ze zniszczeń po I i II Wojnie Światowej. Elity niemieckie prowadziły rozważną politykę, czego skutki widać. Między innymi: zamożność społeczeństwa, ogromna nadwyżka eksportu nad importem („typowy” Niemiec dba o rodzimych przedsiębiorców – to jeden z powodów siły gospodarczej państwa).

 

Koniec „przekonywania nieprzekonanych”. Chcę teraz poruszyć dwie kwestie: jedna dotyczy potencjału Polski. Druga kwestii historycznej: Polacy mają w swojej przeszłości genialny przykład budowy silnej gospodarki i wspólnego dbania społeczeństwa o „interesy” narodu. W dużej mierze patriotyzm gospodarczy był przyczyną sukcesu.

 

Polska spełnia wszystkie 5 warunków, aby dołączyć do państw wysoko rozwiniętych w Europie i na świecie:

 

  • Posiadamy zasoby ludzkie, wykwalifikowaną kadrę młodych ludzi i wykładowców
  • Mamy dostęp do morza: Państwa sąsiadujące nie mogą zablokować naszej wymiany handlowej z resztą świata np. z Brazylią, Japonią, Australią, Hiszpanią, Indiami itd.
  • Złoża surowców naturalnych: np. surowce energetyczne jak gaz, węgiel, ropa naftowa, wody geotermalne, trotyl, miedź, złoto, cynk, żelazo, srebro, metale rzadkie np. tytan, nikiel.
  • Centralne położenie w Europie na ważnych szlakach handlowych (w historii miasta kupieckie właśnie na handlu budowały swoją zamożność i potęgę, np. miejscowości „na” jedwabnym szlaku).
  • Tania siła robocza (nie oznacza to jednoznacznie zarobków poniżej godności Polaków – chodzi o to, że np. Niemcy, przy identycznej cenie surowców i np. identycznej technologii fabryki samochodów, czy dysków twardych, nie są w stanie konkurować z Polską firmą ceną swoich towarów)

Drobna dygresja: Polacy są niezwykle zdolnym i pracowitym narodem. Do nas należą znaczące odkrycia: technologia blu-ray, tania metoda wytwarzania grafenu…

 

Widać wyraźnie: naszej sytuacji trzeba „tylko pomóc”

 

Historycznie mamy piękny przykład troski społeczeństwa o „dobro wspólne”. W wieku XIX na ziemiach zaboru pruskiego Niemcy prowadzili politykę m.in. osłabiania i wykupywania ziem i nieruchomości Polaków (jak najbardziej osłabić majętność ludności na terenie zaboru). Niemiec kupował u Niemca. Zmowy cenowe. Zaniżali cenę marchwi, jabłek, kaszy… Kiedy polscy kupcy bankrutowali, ceny podnoszono. Niemcy uknuli hasło: „Swój do swego”, aby zadłużonych mieszkańców zaboru ograbić z ich zasobów: ziemi, nieruchomości…

 

Grupa Polskich aktywistów podjęła kontrofensywę. Ich działania przełożyły się na własne hasło całej społeczności: „Swój do swego, byle do lepszego” („Swój do swego, po swoje”). Poza preferowaniem rodzimych produktów dbano o to, aby wybierać jednocześnie dobre towary (czy to nie idealne rozwiązanie!?). Druga ważna cecha: jeśli Polski sprzedawca chciał dorobić się na lepszej koniunkturze polskich towarów, był wyłączany ze wzajemnego wsparcia. Działania Niemców nie były tak „dopracowane”. Niemiecki przedsiębiorca miał świadomość, że znajdzie zbyt dla własnej produkcji, więc nie czuł presji do podnoszenia jakości i efektywności przedsiębiorstwa. Inaczej praktykowany był wielkopolski patriotyzm gospodarczy. Ostatecznie często na rynku zwyciężają najlepsi… tacy byli polscy przedsiębiorcy.

 

Były inne sposoby umacniania siły, mimo braku „de facto” państwa polskiego (więcej w linku do filmu dr Jana Przybyła „Swój do swego po swoje” niżej). Polskie banki, polskie wydawnictwa, kredyty dla polskich przedsiębiorców na korzystnych warunkach, edukowanie społeczeństwa, szeroko zakrojona praca oddolna… Wszystkie działania pomogły zbudować grunt materialny pod zwycięskie Powstanie Wielkopolskie. Miały też znaczenie po odzyskaniu niepodległości w kilkadziesiąt lat później. Wykształciły się poprzez działania oddolne elity państwowe: lekarze, nauczyciele itd. – właśnie wtedy, gdy Polski nie było, ale Polacy chcieli mieć własne Państwo i bez przelewu krwi skutecznie realizowali plany. W chwili powstania państwa, można było „obstawić” urzędy, szkoły, uczelnie itp. – ponieważ istniała wykształcona elita dzięki pracy organicznej.

 

Trzeba pamiętać, że Niemcy byli w tamtym czasie w stanie pokonać Francję, byli potęgą w regionie. Nie mogli zdusić w żaden sposób Wielkopolan. Warto zapoznać się z literaturą i filmami na ten temat.

 

Silnego i sprawnego Państwa musi pierw chcieć społeczeństwo

 

Widać możliwe jest budowanie silnej państwowości, zamożności i sprawnie działającego społeczeństwa, nawet bez wsparcia instytucji państwa. Przewaga takiego podejścia polega na „niezmienności” – dopóki istnieje oddolne działanie, zysk społeczny będzie się kumulował. Praktykujmy pracę organiczną, patriotyzm gospodarczy, także jako „zakupowi patrioci”!

 

Przejdź do 10 punktów, które proponuje Karol Skorek. Stosując punkty, korzystamy my sami, a działania przekładają się na korzyść społeczeństwa.

 

Przejdź do kategorii produktów, aby realizować „patriotyzm konsumencki”, zobacz inne materiały na stronie.


Polecam ciekawe materiały:

 

Film dr Jan Przybył: „Swój do swego po swoje

Niemcy, artykuł

Korea Południowa, artykuł:

USA, Donald Trump, artykuł:

 

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *